<title_newspaper>Trybuna Ludu</title_newspaper>
<title_article>Potrzeba nam wicej lekarzy</title_article>
<authors>
<author>Jerzy Rawicz</author>
</authors>
<language>pl</language>
<style>press</style>
<year>1950</year>
<month>02</month>
<day>20</day>
<date>1950-02-20</date>
<period>d</period>
<status>1_obieg</status>
<support>paper</support>
<text>
<![CDATA[
Proporcja winna brzmie 1:1.000, tj.  1 lekarz na 1.000 ludnoci. Mamy w Polsce okoo 8.500 lekarzy, a ludnoci okoo 25 milionw. atwo obliczy proporcja u nas wypada 1:3000. Poza tym rozmieszczenie lekarzy nie jest waciwe. W miastach wojewdzkich jest ich wicej, na prowincji  bardzo mao.
Ustawa o obowizkowym przemieszczeniu lekarzy daa pewne wyniki. S jednak tacy lekarze w stolicy, w Krakowie i innych duych miastach w pewnej mierze nasyconych lekarzami  ktrzy nie s tam niezbdni, a na prowincji natomiast brak lekarzy odczuwa si w o wiele wikszym stopniu. Ot  niektrzy z tych lekarzy wyszukuj najrozmaitsze preteksty, byle uzasadni konieczno swego pozostania w duym miecie i broni si "rkami i nogami" przed wyjazdem. To stwarza dodatkowe trudnoci.
Ksztacimy obecnie du ilo studentw medycyny: w biecym roku akademickim studiuje medycyn 12.300 przyszych lekarzy, latem nasze uczelnie medyczne winny da okoo 1.800 absolwentw, ktrzy zasil nasze szczupe kadry lekarskie.
Faktem jest, e kady nowo przybywajcy lekarz  to zapenienie powanej luki, to podniesienie stanu zdrowotnoci kraju. Im prdzej lekarz zacznie praktykowa, tym wiksza korzy dla spoeczestwa. Nie moemy sobie pozwoli na tolerancj, na przeciganie studiw w nieskoczono, poniewa lekarze potrzebni nam s ju dzi.
Tym bardziej jest rzecz zupenie niezrozumia, e istnieje jeszcze kategoria tzw. "elaznych" studentw, tj. takich studentw medycyny, ktrzy odbyli w cigu 5 lat studiw obowizkowe wiczenia i przesuchali wykady, ale nie zdali egzaminw i wskutek tego nie uzyskali dyplomu.
1.800 takich "elaznych" studentw chodzi po Polsce. 800 z nich mona uzna za "legalnych", poniewa ukoczyli studia dopiero latem 1949. Natomiast pozostaych 1.000 nie zdaje egzaminw bez adnego uzasadnienia.
Przy liczbie 8.500 lekarzy w caej Polsce, ten tysic stanowi bardzo powany odsetek.
Kto ponosi win za ten stan rzeczy?
]]>
</text>
